Ja tymczasem ubrana byłam w czarny płaszcz do kolan , którymi ukryłam moje chude i sine nogi.
Stwierdzić można ,że byłam dość zaniedbana. W takim razie wiadomo ,czemu odstraszałam większość ludzi.
Otaczała mnie przepiękna przyroda. Był dość ciepły wieczór, który sprawiał mi zupełnie innego rodzaju przyjemność niż zwykłe noce.
Spojrzałam ponownie .. Postać zachwiała się trochę oszołomiono. Byłam ciekawa , czy kiedykolwiek wcześniej spotkałam kogoś takiego.
Zapadła kolejna cisza. Odsunęłam się głęboko oddychając. Byłam tak przerażona ,że uciekłam.
Nacisnęłam piętro dziesiąte.W ciszy weszłam do pokoju i ujrzałam ojca czytającego jakieś stare gazety.
- Nie śpisz jeszcze? - spytał mnie z rozczarowaniem.
- Musiałam wyjść z łóżka aby napić się wody- skłamałam.
Najdziwniejsze było to ,że ubrana byłam w strój codzienny, a on tego nie zauważył.
- .... gdzie jest mama? - zapytałam obojętnie.
- Śpi - odpowiedział
- Lepiej ty też idź już - dodał z goryczą
Po chwili milczenia udałam się do pokoju , przebrałam w piżamę i położyłam.
Byłam tak przerażona i tak przemęczona ,że udało mi się zasnąć od razu.
Jednak budziłam się do chwilę z myślą , kogo tam spotkałam.

ciekawy artykul
OdpowiedzUsuńdziekuję :)
UsuńZapowiada się intrygująco. Czekam na kolejny rozdział z niecierpliwością.
OdpowiedzUsuńdobrze :)
UsuńCiekawie zaczynasz ^-^ życzę Ci powodzenia :*
OdpowiedzUsuńtymczasem zapraszam do mnie :D
asia267.pinger.pl